Pozostanie na zawsze w naszej pamięci. Odszedł 04.04.2011.
FIDO ANILORAK
urodzony 27 sierpień 2004r. Champion Polski , Młodzieżowy Champion Polski, Zwycięzca Klubu 2008r, Zwycięzca Klubu 2006r, Młodzieżowy Zwycięzca Klubu 2005.
2 razy res CACIB, 9 razy CWC, 2 razy BOB
dysplazja A
Fiduś w wieku 6 tygodni Ciekawe, czy śnił o swoich przyszłych sukcesach , czy o zawsze pełnej smakołyków misce.
Fido uwielbia wystawy, zawsze znajdzie się jakiś pasjonata, który go podrapie za uszkiem i pogłaszcze po brzuszku. Fiduś lub Fidelek, bo tak go nazywamy w domu jest pieskiem bardzo wesołym. Jako szczeniak uśmiechał się do wszystkich , teraz już nie może z powodu zwisających fafli, jak to u bernardynów jest. Będąc w klasie młodzieży , uśmiechali się do niego wszyscy sędziowie . U każdego znajdował uznanie w postaci oceny doskonałej i zwycięstwa młodzieży. Jest psem odważnym i dominantem w sforze - ogonek lubi nosić w górze, co czyni go jeszcze większym.Kocha jeździć samochodem.Za szczenięcych lat upierał się,że będzie jeździć na przednim siedzeniu, ale teraz jest poważnym pieskiem i sam zajmuje miejsce w bagażniku (samochód kombi).Ma jeszcze dwie miłości nas czyli swoją rodzinę i miód pszczeli. Miłość do nas objawia się tym, że pomimo swoich gabarytów - 90 cm w kłębie i 100 kg wagi - jest psem bardzo posłusznym. Owszem, potrafi pokazać nam, że w danej chwili miał inne plany, co do własnej osoby, ale ostatecznie zawsze podporządkuje się naszej woli. A miodek, no cóż , ślinka sama kapie na widok słoiczka.
Fiduś jest naprawdę bardzo mądrym pieskiem. Czasami żałuję,że nie ma chwytnych palców, bo by za mnie pisał na klawiaturze komputera. Czasami jego zachowanie wprowadza mnie w stan zdumienia. Tak było jak przywieźliśmy do domu Idę - jego córeczkę. Naprawdę traktował ją jak własne dziecko. Nigdy nie pozwalał aby smarkata za daleko się posuwała w swoich swawolach. Od pierwszego dnia pobytu u nas Ida wiedziała , że Fido to psi przywódca. Wiele razy obgryzała jego fafle i Fido się nie złościł na nią, ale wystarczyło jej jedno warknięcie na nas i już Fiduś nie był zadowolony z córci. Podporządkował ją sobie od razu i pokazywał jak ma się zachowywać , kiedy my czegoś konkretnego od niej chcemy. Obserwowanie ich wzajemnych relacji sprawia mi dużą frajdę.